sobota, 22 marca 2014

strach i wstyd

Boimy się coraz więcej. Coraz więcej w Polsce strachu. Straszą nas że trzeba głosować na Platformę, bo inaczej wygra ten straszny Pis. Straszą nas żeby nie iść na referendum, bo np. można stracić pracę na ratuszu. Pomimo pozornego raju jak zafundowała nam już druga kadencja Platformy żyjemy w atmosferze strachu o jutro. Lękamy się bezrobocia. A teraz nasza (bo czyja?) władza straszy nas i chyba to robi ze strachu, Ruskimi. Wypowiedzi pana generała - szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prezydenta i samego premiera są w tonie złowróżbnym. I co ? I wyszło, że po pierwsze rację miał ś.p. prezydent K. Po drugie panowie prezydent i premier to tchórze, którzy poza pluciem na opozycję niczego dobrze nie potrafią robić (poza oczywiście psuciem - w tym są mistrzami). Nie mają żadnej koncepcji jak się zachować, nie mają sił zbrojnych zdolnych odeprzeć ewentualny atak. Oglądają się nerwowo jedne na wschód , drugi na zachód i s... po gaciach. Przykro mi ale tak się nie powinni zachowywać przywódcy całkiem sporego państwa w centrum Europy (wobec której mają obydwaj takie kompleksy). A tak na marginesie to jakoś nie wierze w tę wojnę. Ale przynajmniej sytuacja obnażyła po raz kolejny indolencję PO i jej krótką ławkę "wybitnych ekspertów".

niedziela, 2 marca 2014

Nowy Hitler?

Trochę się wyłączyłem ze świata. Kiedy czytam co się dzieje na Ukrainie, na myśl przychodzi mi Hitler i rok 1938. Zachód nie kiwnął wtedy palcem... . Putin to Adolf?

wtorek, 4 lutego 2014

Cieniutko, cieniutko...

Najnowszy sukces rządu P.D.T czyli przelanie 152 miliardów złotych z kont OFE na konto ZUS to moim zdaniem gwóźdź do trumny tego towarzystwa. Gorzej, że wszystko to odbywa się kosztem państwa czyli nas obywateli. Bo jak wiadomo "rząd się sam wyżywi". Wzrost do niebotycznych rozmiarów długu publicznego i usilne jego zmniejszenie poprzez przywłaszczenie sobie pieniędzy z naszych oszczędności emerytalnych to jedyne co po 2 kadencjach rządu D.T. zostanie. Najlepsza propaganda nie przysłoni faktu kompletnej zapaści naszej gospodarki. Dobranie się do pieniędzy Lasów Państwowych (przypominam że były już próby utworzenia z LP spółki skarbu państwa)to wyraźny sygnał, że niedługo polskie lasy mogą zostać sprywatyzowane. A co? Chłopaki są zdolne do wszystkiego, tym bardziej, że widmo przegranych wyborów staje się coraz bardziej realne. Tymczasem największym zmartwieniem są jakieś związki partnerskie. Kiedyż się Polacy obudzą, że są okradani przez wybrane legalnie w wyborach demokratycznych, władze? Pozostawiam pytanie bez odpowiedzi, bo jej po prostu nie znam...

wtorek, 21 stycznia 2014

Sorry Bieńkowska

Po oświadczeniu pani ministry infrastruktury i rozwoju (swoją drogą gdzie tu rozwój ;-) Bieńkowskiej, że "sorry, taki mamy klimat" moim zdaniem nie pozostaje jej już nic innego jak zrobić sobie nowy tatuaż. Najlepiej z napisem "sorry, kocham zimę", albo lepiej "Kocham zimę i donalda". A tak zupełnie serio, opóźnienia sięgające 1100 minut czy 600 minut czyli kolejno 18 i 10 godzin to po prostu skandal. Nie żyjemy na Syberii gdzie temperatura spada do -40 i pękają tory, albo zrywa się trakcja. Wczoraj temperatura nie przekraczała -6 stopni w Warszawie czyli jak na polskie możliwości było znośnie. Mówienie o trudnym klimacie ma uzasadnienie, kiedy następuje klęska żywiołowa jak np. zima stulecia, kiedy śniegu napadało tyle, że służby drogowe nie są wstanie go przerobić, a temperatura spada poniżej - 20C. W tym wypadku możemy mówić o całkowitej ignorancji i braku szacunku dla pasażerów, którzy kupują bilety i oczekują, że kolej zawiezie ich punktualnie i bezpiecznie do celu. No chyba, że chodzi o to, żeby Polakom zohydzić jazdę pociągami, po czym opchnąć całą infrastrukturę, która jest coś warta czyli tory i trakcję np. DB. Oczywiście za jakieś grosze jak zwykle. I wtedy, nagle okaże się, że pociągi są wygodne, bezpieczne i punktualne. Ba, rząd jeszcze sam będzie nas, obywateli zachęcał do przesiadania się z samochodów (też w większości niemieckich) do pociągów. A swoją drogą ciekaw jestem, jak się będą zachowywać włoskie składy Pendolino na ciężkich 8 stopniowych polskich mrozach? Pamiętam fiaty 126, które ciężko znosiły polski klimat. Ale w końcu sorry...